Pani Hanna poleca

336

Piękne, prawdziwe historie o tym, gdy ktoś komuś pomógł. Człowiek zwierzakowi lub odwrotnie. Jest ich wiele. Dzisiaj polecam kilka z nich.

1. Dion Leonard – „Odnaleźć Gobi”

Z pochodzenia Australijczyk, ale znany jako brytyjski ultramaratończyk, Dion Leonard nigdy nie dopuszczał do siebie myśli, że bieganie może zmienić jego życie. Okazało się nie tylko, że może, ale jak bardzo. Jeszcze kilka lat temu był mężczyzną ze sporą nadwagą. Człowiek żyjący bez jakichś określonych celów.

Dzięki wpływowi znajomych i swojej żony wziął się za siebie i w dość krótkim czasie osiągnął znakomitą formę. Zaczął biegać w maratonach. Jeden z nich opisuje dokładnie w swojej książce. Był to maraton przez słynną pustynię Gobi. Dion był w doskonałej formie. Chciał wygrać i miał ku temu duże szanse.

Podczas tego maratonu na jego drodze stanęła maleńka suczka nieokreślonej rasy. Podbiła całkowicie serce Diona, choć początkowo nie rozumiał tej sytuacji, tj. dlaczego się tak uparła względem jego osoby. Malutka, drobna, ale o wielkiej energii i sile ducha. Towarzyszyła Leonardowi podczas całego biegu, dodając mu otuchy.

Gobi, bo tak została nazwana (jak nazywa się pustynia, którą przebiegła), wywarła niezwykły wpływ na swojego nowego przyjaciela. Maratończyk przestał skupiać się tylko na zwycięstwie. Zaczął czerpać radość z biegania i opieki nad małą waleczną suczką. Przyrzekł sobie i jej, że zabierze ją ze sobą do domu w Szkocji.

I tu zaczyna się całe pasmo przeszkód…

Zachęcam do sięgnięcia po tę piękną, wzruszającą opowieść. W książce znajdziecie też piękne zdjęcia. To świetna lektura dla każdego zwierzoluba, ale nie tylko dla tego gatunku czytelnika

2. Susan Richards – „Koń, który mnie wybrał”

Autorka to kobieta „po przejściach”. Jej największą miłością są konie. Traktuje je jak własne dzieci. I to dzięki nim czuje się szczęśliwa. Pewnego dnia postanawia przygarnąć pod swój dach kolejnego konia, a jest nim klacz wyścigowa o imieniu Lay Me Down. Nie jest to łatwa decyzja dla Susan, gdyż posiada już trzy konie. Widząc jednak wychudzoną, zaniedbaną klacz, kobieta postanawia się nią zaopiekować, oddając jej całą swoją miłość i dając szansę na lepsze życie. Lay Me Down obdarza swoją opiekunkę bezgranicznym zaufaniem, co jeszcze bardziej utwierdza Susan w przekonaniu, że konie to zwierzęta niezwykłe.

S. Richard przedstawia w tej książce piękny, wzruszający obraz relacji między człowiekiem a koniem, pokazując jednocześnie, jaką te relacje mogą mieć moc uzdrawiającą.

Na marginesie – jaka piękna i inspirująca jest okładka książki.

3. Susan Wilson – „Dobry pies”

Jest to poruszająca historia pewnego mężczyzny i psa. Adam, główny bohater powieści, był na samym szczycie. Wspaniała praca. Na wysokim stanowisku. Drogie samochody. Dom w ekskluzywnej dzielnicy. Znajomi z wyższych sfer. Nagle, w wyniku jednego błędu, spada na samo dno. Traci pracę i pozycję. Styka się ze światem, który do tej pory był mu obcy.

Drugi z bohaterów to pies pitbull. Nie miał łatwego życia. Cała jego egzystencja skupiała się na siedzeniu w klatkach i udziale w nielegalnych walkach. Udaje mu się wreszcie uciec. Trafia do Adama.

Obserwujemy, jak obustronna niechęć powoli przekształca się w coś zupełnie przeciwnego, a w życiu obu bohaterów następuje zwrot o 180 stopni.

To wspaniała książka. Daje dużo do myślenia. Jedyna jej wada, to że za wcześnie się skończyła.

Polecam z całego serca. Nie tylko psolubom.

4. Adam Wajrak – „Lolek”

Fabuła książki jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Lolek to pies po przejściach, który ostatecznie odnalazł swojego człowieka. Pojawił się pewnego razu w życiu autora książki i jego żony. Skrzywdzone przez ludzi zwierzę w życzliwym otoczeniu mądrych ludzi powoli uczy się odzyskiwać wiarę w człowieka.

To wzruszająca historia, pięknie opowiedziana, trochę w konwencji bajki. Nie ma takiej możliwości, aby czytelnik pozostał obojętny wobec uroku tej opowieści.

Jest to książka niejako dedykowana wszystkim pieskom, które jeszcze nie odnalazły swojego człowieka. I wszystkim ludziom, którzy nie odnaleźli swojego psa.

P.S.
Książka przepięknie zilustrowana przez Mariusza Andryszczyka.

*

Miłej lektury i pięknych wzruszeń
Hanna Michalska

Aktualizacje wpisu:

Ten wpis nie był poddany redakcji przed publikacją.