Pani Hanna poleca

449

Grażyna Jeromin-Gałuszka to absolwentka Bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim oraz scenopisarstwa w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jej książki to piękne, interesujące, niepokojące historie wzięte z życia.

Dzisiaj chciałabym Wam polecić kilka książek tej autorki.

1. „Złote nietoperze”

Matylda i Lora, to bohaterki tej powieści, o dwóch różnych charakterach. A jednak życie połączyło ich losy. Autorka opisuje ich historię w tempie nieśpiesznym, w aurze nostalgicznej. Łączy je Mateusz, zajmujący się wyplataniem koszyków. Mężczyzna wiecznie milczący, skrywający swoją tajemnicę, która wychodzi na jaw pod koniec książki.

Lora, pierwsza żona Mateusza, opuszcza go po urodzeniu córki Julii. Matylda, druga kobieta w życiu Mateusza, jest z nim przez kolejnych 7 lat. Opiekuje się nim w chorobie. Po śmierci Mateusza w Domu na Wzgórzu ponownie zjawia się Lora. Czy te dwie kobiety, zupełnie różne, nauczą się razem współistnieć?…

Zakończenie książki przyniesie ciekawe rozwiązania. Książka ujmująca swoim ciepłym, wyjątkowym klimatem, pokazująca, jak bardzo skomplikowane i zaskakujące może być życie.

Janusz L. Wiśniewski powiedział o niej, że po przeczytaniu „chce się być lepszym człowiekiem”. Zgadzam się z nim w stu procentach.

2. „Kobiety z Czerwonych Bagien”

Książka – bajka. Jest to piękna saga rodzinna, przedstawiająca życie kilku pokoleń kobiet mieszkających w „Czerwonych Bagnach”. To miejsce wprost magiczne, pełne tajemnic, historii z przeszłości. Wspaniała, dzika przyroda w tle.

Bohaterki tej powieści to kobiety mądre i twarde jak stal. Każda z nich poznaje miłość swojego życia w sposób niepojęty, jakby było im to przeznaczone i gdzieś zapisane. Narracja jest tak sugestywna, że chciałoby się koniecznie znaleźć w tej niezwykłej krainie. Posiedzieć z bohaterkami na ławeczce przed domem. Podziwiać piękne widoki i poczuć ten niezwykły spokój, chłonąc atmosferę niespiesznie upływającego czasu.

To prawdziwy balsam dla duszy.

3. „Oczy Marzanny M.”

Książka opowiada o czterech przyjaciółkach, które znają się od czasów licealnych i raz na pięć lat spotykają się u jednej z nich. Na każdym takim spotkaniu dziewczyny opowiadają o swoim świetnym, poukładanym i jakże udanym życiu. Ale czy rzeczywiście tak jest? Czy są szczęśliwe, czy to tylko gra pozorów?

Czy potrafią być wobec siebie szczere, bez obłudy i koloryzowania? Początkowo wydaje się, że nie. Dopiero pewna tragiczna sytuacja pozwala im się otworzyć i szczerze porozmawiać. Wtedy okazuje się, że wcale nie są takie szczęśliwe. Dlaczego się oszukiwały?…

Poczytajcie!

Jest to przede wszystkim książka o przyjaźni, o budowaniu relacji międzyludzkich i o tym, jak jest się nam trudno przyznać do porażki. O psychicznej potrzebie zachowania pozorów i tworzenia wyobrażeń o życiu, którego tak naprawdę nie mamy.

To niebanalna opowieść.

Szczerze polecam.

4. „Bardzo długie przebudzenie”

W klinice psychiatrycznej dr Bargiela w tzw. „terapię duetów” zostały połączone dwie osoby o skrajnych charakterach: ekscentryczna pisarka Aurelia oraz prywatny detektyw Rajmund. Aurelia uśmierciła swojego bohatera powieści w dwudziestym trzecim tomie i nie może sobie z tym poradzić. Rajmund stracił wszystko przez pewną pechową Melę.

Do tego duetu dołącza Inez, zbuntowana nastolatka, która cierpi na bezsenność. Dziewczyna opowiada nowo poznanej dwójce historię o mieszkańcach Magnolii, Danielu, który tam dotarł i przez pewną kobietę zakończył swoją życiową podróż.

„Bardzo długie przebudzenie” to nietypowa historia o przełomach życiowych, o wyrwaniu się z marazmu. Dużo w niej emocji i ciekawych uczuciowych wątków.

„Magnolia” to bieszczadzki pensjonat, ostoja życiowych rozbitków, którzy rozpoczynają tu niejako swoje nowe życie, zmieniając siebie i odcinając się od poprzedniego życia.

Aktualizacje wpisu: