Pani Hanna poleca

432

Były książki o wilkach, były o psach, a dzisiaj polecam trzy piękne historie o kotach.
1) Helen Brown – „Kleo i ja”

To piękna i wzruszająca historia. Samo życie, gdyż zdarzyła się naprawdę. Pewnego dnia, poukładane życie Helen Brown legło w gruzach. Nagle straciła jednego z dwóch ukochanych synów. Dziesięcioletni Sam wyszedł z domu, by już nigdy do niego nie powrócić. Po śmierci syna rodzina zaczęła się od siebie oddalać. Wszyscy bardzo cierpieli, aż pewnego dnia „ktoś” wrażliwy na ból zesłał im małego, psotnego chochlika.

Kotka o wdzięcznym imieniu Kleo (Kleopatra) pokochała tę poobijaną rodzinę miłością bezgraniczną. Kleo będzie im towarzyszyć przez 23 lata, aż wypełni do końca swoje zadanie na tej ziemi.

Powieść zaskakuje swoją mocą. Jest magiczna, nasycona emocjami, opowiada o prawdach życiowych na temat śmierci, przyjaźni, miłości i rodzinnych więzach.

 

2) Helen Brown – „Koty i córki robią tylko to, co chcą”

Kolejna książka tej autorki. Tym razem Helen zaprasza do swojego domu i życia szalonego kota płci męskiej. Jonasz (takie imię dostaje piękny syjamczyk) zdrowo namiesza w rodzinie Helen.

Kolejna opowieść o kociej istocie zyskuje nowy wymiar. Kot Jonasz – tak jak poprzednio Kleo –  pomaga rodzinie. Odciąga uwagę Brownów od piętrzących się problemów. A jest ich co nie miara.

Syn Helen się żeni, najstarsza córka postanawia zostać buddyjską mniszką w Sri Lance, gdzie toczy się wojna. I jeszcze na dokładkę choroba Helen. Z pomocą przychodzi jej Jonasz, kot chodzący oczywiście własnymi ścieżkami. Dzięki wielkiej miłości do tego niesfornego zwierzaka Helen podejmuje walkę o każdy dzień. Uczy się doceniać każdą chwilę i przyjmuje świat takim jakim on jest.

Jeśli kocha się mądrze, to i wysyła się dobrą energię, która wraca, aby dać nam siłę i radość,

 

3) David Michie – „Kot Dalajlamy”

Piękna opowieść snuta z perspektywy kotki, którą Dalajlama uratował od śmierci. To piękna  książka opowiadająca o codziennym życiu. To historia  przeplatana także podstawowymi założeniami filozofii Dalekiego Wschodu.  Jest to książka ciepła i lekka o życiu w ogóle. O uniwersalnych prawdach i ludzkich rozważaniach typu „każdy chce (i ma prawo) być kochany”.

W książce tej znajdziemy także receptę na życie w zgodzie z samym sobą, jako alternatywę dla życia pełnego nierealnych oczekiwań i poczucia winy, które – zdaniem Dalajlamy – prowadzą do największych zniszczeń w naszej duszy, psychice, w relacjach między ludźmi.

To książka refleksyjna, skłaniająca do zastanowienia się nad swoim własnym życiem. Pokazuje także Dalajlamę jako wielkiego miłośnika kotów, co sprawia, że po tej lekturze stanie się on bliższy wielbicielom tych sympatycznych zwierzaków.

 

***

Te trzy ciepłe historie bardzo mnie urzekły swoją prostotą i trafnymi obserwacjami świata.
Serdecznie polecam. W szczególności miłośnikom kotów. Ale nie tylko im 🙂

Hanna Michalska

Aktualizacje wpisu:
  • 20 czerwca 2017 o 14:33:45 [aktualna wersja] przez Filia Osiedle Biblioteka Piaseczno
  • 20 czerwca 2017 o 14:33:45 przez Filia Osiedle Biblioteka Piaseczno