Dzisiaj polecam kilka książek, które warto przeczytać, chociaż ich tematyka jest trudna i skomplikowana.

 

  1. „Muzyka fal” – Sara Macdonald

Dom blisko morza, na wybrzeżu Kornwalii, należy do Marthy i Freda Tremainów. Ich córka Anna jest wziętym londyńskim prawnikiem. Syn Barnaby jest pastorem i mieszka z rodzicami, którymi się opiekuje. Wnuczka Lucy (córka Anny) pragnie żyć własnym życiem, ale żal jej jednak opuszczać dziadków i wuja Barnaby’ego, od których zaznała tyle ciepła.

Przygotowując się do wyjazdu Lucy zagląda na strych, gdzie znajduje stary kufer, a w nim dokument, z którego wynika, że jej matka urodziła się nie w Londynie w 1945, a w Warszawie cztery lata wcześniej. I tu zaczyna się długa opowieść, stopniowo odkrywająca przeszłość.

Autorka bardzo dobrze oddała realia II wojny światowej. Pokazała m.in., jak nienawiść i uprzedzenia doprowadzić mogą do tego, że jeden naród dąży do zagłady drugiego. Książka jest napisana w kilku planach czasowych. Ma też kilku różnych narratorów. Sylwetki głównych bohaterów nakreślone są przekonywująco.

Książka ma swój klimat i skłania do refleksji. Zachęcam do sięgnięcia po nią.

 

  1. „Nie tracąc nadziei” – Urszula Ledzewicz

Ta historia rozpoczyna się w Krakowie w okresie międzywojennym. Młode małżeństwo odwiedza zakład fotograficzny robiąc sobie pamiątkowe zdjęcia. Potem jest wojna, ucieczka, zsyłka. To historia trzydziestu lat życia małżeństwa Anny i Piotra oraz ich syna Adama, którego w wyniku komplikacji wojennych muszą zostawić pod opieką gospodyni, gdy tymczasem oni zostają zesłani na Syberię.

Zaczyna się ich tułaczka: łagry, głęboka tajga, praca w sierocińcu na terenie ZSRR, wędrówka do Teheranu. Po wojnie Grodzcy wyjeżdżają do USA, gdzie zakładają swoją własną firmę. Cały czas nie tracą nadziei na odnalezienie swojego syna. W końcu decydują się na powrót do Polski. Zaczynają intensywne poszukiwania syna. Ślad urywa się na informacji o pożarze dworku, w którym pozostawili przed laty Adama.

Czy uda im się odnaleźć syna?

*
Urszula Ledzewicz oddała w ręce czytelników powieść niezwykłą. To książka pokrzepiająca, o nadziei, wielkiej miłości i wierze w to, że los wreszcie kiedyś musi się odwrócić. Jest to historia wzruszająca, chwytająca za serce, utrzymana w stylu dobrej sagi obyczajowej.

 

  1. „Gorsze uczucia” – Urszula Ledzewicz

Tym razem rozpocznę cytatem z książki:

„Nie jest łatwo być innym (…) i dotyczy to najróżniejszych sfer. Doświadczają tego wszyscy emigranci. Tacy jak my. Mówimy z akcentem, inaczej urządzamy domy, nawet nasza trawa wydaje się sąsiadom inna. Ale to są drobne sprawy, gdzie słowo ‚inny’ jest czasem wypowiedziane z sympatią i zaciekawieniem. Gorzej, jeśli dotyczy to tematu ‚tabu’, jakim jest seks. Wtedy inność z definicji odbierana jest jako coś złego, a tolerancja…. no cóż, szkoda, że nie można jej wprowadzić jako obowiązkowego przedmiotu w szkołach”.

Mamy koniec lat 90′ wieku XX. Poznajemy Vicky i Terry. Część pierwsza opowiada historię miłości dwóch kobiet. Vicky poznajemy, gdy w blasku fleszy idzie do sądu, aby zeznawać w sprawie swojej partnerki, oskarżonej o zabicie męża. W dalszej części dowiadujemy się, w jaki sposób doszło do całej tej sytuacji.

Druga część książki to opowieść o bardzo trudnej miłości Rodgera, profesora uniwersytetu, i studentki Arabki. Stawia ona trudne pytania, na które nie zawsze potrafimy udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Skłania do myślenia.

*
Wszystkie te trzy książki mogą stanowić dobry materiał do dyskusji o tolerancji, miłości, wierze, nadziei, a także o skomplikowanej, nieodgadnionej naturze ludzkiej.
Serdecznie polecam

Hanna Michalska

Aktualizacje wpisu:
  • 8 czerwca 2017 o 13:36:38 [aktualna wersja] przez Filia Osiedle Biblioteka Piaseczno
  • 8 czerwca 2017 o 13:34:15 przez Filia Osiedle Biblioteka Piaseczno