Renata Piątkowska z wizytą w naszych bibliotekach

640

Renata Piątkowska – autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci, laureatka wielu konkursów literackich, pisarka odznaczona Orderem Uśmiechu – odwiedziła nasze biblioteki.

We wtorek, środę i czwartek znana i lubiana pisarka zawitała do Oddziału dla dzieci Biblioteki Głównej oraz do filii Piaseczno-Osiedle, Głosków, Jazgarzew, Józefosław, Złotokłos i Zalesie Górne. Podczas spotkań z młodymi czytelnikami autorka opowiadała im nie tylko o swoich książkach, lecz także przedstawiła postać Ireny Sendlerowej i opowiedziała nieco o zwyczajach wielkanocnych i przesądach. Podczas trzech dni autorka i towarzysząca jej lektorka wzięły udział w spotkaniach zatytułowanych: „Wszystkie moje mamy, czyli śladami Ireny Sendler” (Oddział dla dzieci, filie Piaseczno-Osiedle, Józefosław i Złotokłos), „Hebanowe serce, czyli opowieść o chłopcu, który szukał domu” (Oddział dla dzieci), „Ciekawe co będzie jutro, czyli Renata Piątkowska o książkach dla przedszkolaków” (filia Głosków) i „Gdyby jajko mogło mówić, czyli o przesądach, przysłowiach, zwyczajach” (filie Jazgarzew i Zalesie Górne).

Podczas spotkań zatytułowanych „Wszystkie moje mamy, czyli śladami Ireny Sendler” uczniowie z wielką uwagą i skupieniem słuchali trudnej historii na temat działalności Ireny Sendlerowej. Postać ta wzbudziła w słuchaczach ogromny podziw, nie zabrakło też pytań z nią związanych.

Młodsze grupy natomiast poznały twórczość Renaty Piątkowskiej, która przedstawiła im swoje książki, a także miały okazję wysłuchać opowieści o zwyczajach wielkanocnych, dowiedziały się, na czym polega różnica między polskimi tradycjami a tymi, które mają inne narody. Niesamowite poruszenie wywołał w słuchaczach francuski odpowiednik naszego Prima Aprilis, który tam zwany jest Dniem Kwietniowej Ryby. Pojawiły się też opowieści o przysłowiach i przesądach, a towarzysząca pisarce podczas wszystkich spotkań Elżbieta Malwina Każuro przeczytała fragmenty opowieści autorstwa Renaty Piątkowskiej.

Każda biblioteka przyjęła obie panie bardzo ciepło i serdecznie, a one same opuściły Piaseczno z drobnymi upominkami od zachwyconych grup i – miejmy nadzieję – związanymi z nami dobrymi wspomnieniami.

Aktualizacje wpisu: