Zbigniew Kurzyński

773

Urodzony na Okęciu w 1936 roku. Wykształcenie średnie – techniczne o specjalności „obróbka skrawaniem”. Pracował jako technolog od nakazu pracy po emeryturę.

Od sześćdziesięciu lat tworzy głównie drobne teksty satyryczne i humorystyczne: fraszki, aforyzmy, limeryki, parafrazy, dowcipy oraz wierszowane zadania szaradziarskie. Sporadycznie wiersze liryczne, ballady, bajki, humoreski itp. Ma pokaźny dorobek twórczy.

Opublikował ponad pięć tysięcy tekstów w ok. sześćdziesięciu „tytułach” pism, książek zbiorowych, broszur pokonkursowych i w Internecie na administrowanych portalach literackich.

Gościł w paru antologiach o znaczeniu ogólnokrajowym, m.in.: „Fraszki polskie”, „Z fraszką przez stulecia XV – XX wiek”, „Wielka księga myśli polskiej”, „Z kobietą nie ma żartu”, „A duch wieje kędy chce” – 2007. Zdobył kilkanaście nagród i wyróżnień w ogólnopolskich konkursach na fraszkę, aforyzm i limeryk.

Wydał siedem zbiorków fraszek, aforyzmów, limeryków i.t.p.: „Masaż ironią”, „PRZEJAŻDŻKI MOTOrymKAMI” na wesoło, „Słów motyle łowne”, „Kłujące gałązki”, „Duchy mądrości”, „Nonsensiki”, „Drobiny z krainy drwiny”.

Należy do klubów i grup literackich (m. in.: METAFORA – Ursus, WENA – RSTK W-wa, NASZA TWÓRCZOŚĆ przy Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska”, TERRA POETICA – Grupa niezależna, KLUB POSZUKIWACZV SŁOWA – w Piasecznie).

Jest członkiem Związku Literatów Polskich i Stowarzyszenia Autorów Polskich – Odział Warszawski II..

Teksty

BUDOWNICZA

Buduje zgoda w narodzie…
zazwyczaj zamki na lodzie.

 

NA TELEWIZJE

W Polsce telewizja kanałów ma już dziesiątki,

więc nie „wpuszczanych w kanał” są dziś wyjątki.

 

O ZAŚMIECANIU LASÓW

Znając naszą mentalność

taką fraszkę żem palnął:

pełną świadomość należy mieć,

że dla Polaka

wszelaki zakaz,

to jest dopiero właściwy śmieć!

 

ROLA I PRAWO

Literackiego rolą krytyka:

słabości tekstu twórcy wytykać,

a twórcy prawem: nad tekstem władza

i się z krytyka zdaniem nie zgadzać.

 

STARCZA PRZYPADŁOŚĆ

Stary, lecz jeszcze fertyczny dziadek,

naraził się na przykry przypadek,

gdy admirował uroczą laskę:

zupełnie sprawny – stał się kulaskiem.

 

AFORYZMY

*

Przykrą jest świadomość nieokreślonego bytu.

*

By wyssać z człowieka wszystką krew, musi się trudzić ok. 1 200 000 komarów,
a krwiopijca w pojedynkę to uczyni nie przebijając nawet skóry.

*

Humor bywa ostatnim orężem bezsilności.

*

Instrumenty finansowe służą także do ogrywania petentów.

*

Roztropność jest rodzajem instytucji ubezpieczeniowej od przykrych błędów.

 

LIMERYKI

*

Pewna teściowa w Pioskórce
zamyka zięcia swego w obórce,
bowiem ten byk
wydaje ryk,
kiedy mu każe kochać się w córce.

*

Pewna kobitka w Piasecznie
była kłótliwa bezsprzecznie.
Dziś jest kobitka
zgodna, bo zbitka
słów brzmiała zbyt niedorzecznie.

*

Paniusia ze wsi Mysiadło
coś znalazła, wzięła na dłoń.
– Patrzy, duma: sworzeń
to, czy może korzeń?
– Ach, to sztuczne popychadło!

*

Lubił facet spod Iwicznej
mieć zbliżenia spontaniczne.
O mało wiele
go gwałcicielem
uznałoby pań grono liczne.

*

Kierowca z podwarszawskich Pyr
w czasie marszu robi: „pyr , pyr…”
Zachowuje się frant
jak stary jego „fiat”,
który wymaga głównej napr.

 

MOSKALIKI

*

Tego kto rzekł, że w Powsinie
nie ma śpiewów, zabaw, fety,
na kolano się nawinie
przed kościołem św. Elżbiety.

*

Kto wybadał, że Indianie
z przekonania są czerwoni,
ten otrzyma tęgie lanie
przy plebanii lub kanonii.

*

Kto rozgłasza, że już wkrótce
ziemia zniknie z map wszechświata,
temu język znacznie skrócę
przed siedzibą purpurata.

 

KLERYCHIUSY

Jest to rodzaj humorystycznego czterowiersza o rozmyślnie nieudolnym metrum i zabawnych rymach (AABB) oraz ekscentrycznej puencie. Wyraz rymowany pierwszego wersu jest nazwiskiem lub imieniem opisywanej osoby. Nazwa rodzaju literackiego utworów pochodzi od znanego, żyjącego przed pół wiekiem literata, dziennikarza i satyryka angielskiego, Edmunda Clerihew’a Bentley’a. (1875—1956).

 

ADAM ASNYK

Fama głosi, że kiedyś Adam Prot Asnyk
W Kaliszu do grubaśnej rzekł niewiasty:
Daremne twe żale, próżny trud prób odchudzenia,
Straconych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia.

FRYDERYK CHOPIN

Genialny kompozytor, Fryderyk Chopin,
Tańcząc mazurka z George Sand, zwichnął sobie stopę.
A Szkotka Jane Stirling, z którą pląsał w polonezie,
Wrzasnęła: Bacz waćpan, bo na palce mi leziesz!

JAN KOCHANOWSKI

Spryt twórczy miał Jan Kochanowski:
Przesiadując pod lipą zrywał z niej gałązki
I – mieszając je z olejem spod czaszki
– Lepił smakowite fraszki.

Aktualizacje wpisu: